Wydaje się, że mamy obecnie swoiste termiczne przesilenie roku, czyli właśnie teraz występują najwyższe temperatury maksymalne. Podobnie było w latach ubiegłych, mniej więcej pod koniec pierwszej dekady sierpnia. Wczoraj największy żar z nieba lał się w Świnoujściu, gdzie padło 36.8 °C. Dla rekordu stacji zabrakło 0.6°C (padł on 1 sierpnia 1994 i wyniósł 37.4°C, https://meteomodel.pl/BLOG/wyjatkowo-cieply-dzien-na-pomorzu-zachodnim/). Od początku lat 50. zanotowano tam jedynie 4 dni z temperaturą przekraczającą 36 stopni. 36.8 °C padło też w Trzebieży nad Zalewem Szczecińskim. W tamym rejonie temperatury przekroczyły o 8 stopni normę wieloletnią dala 8 sierpnia.

Dziś ostatni dzień wielkiego upału na zachodzie Polski. Miejscami temperatury mogą być jeszcze wyższe niż wczoraj, ale jutro przemieszczać się będzie front chłodny ze strefą zachmurzenia. W ciągu dnia w piątek ma ujawnić się w centralnej Polsce burzami i miejscami nawalnymi opadami deszczu, kierując się na wschód kraju. Upały mają jednak powrócić, być może jednak nie z takimi wysokimi temperaturami.

 

 

markSytuacja obecnaWydaje się, że mamy obecnie swoiste termiczne przesilenie roku, czyli właśnie teraz występują najwyższe temperatury maksymalne. Podobnie było w latach ubiegłych, mniej więcej pod koniec pierwszej dekady sierpnia. Wczoraj największy żar z nieba lał się w Świnoujściu, gdzie padło 36.8 °C. Dla rekordu stacji zabrakło 0.6°C (padł on 1 sierpnia 1994 i...Pogoda to nasz żywioł
1 688 razy otworzono stronę