Front, który przechodzi przez zachodnią Polskę w zetknięciu z rogrzanym i suchym powietrzem zaczął się rozpadać. Jednak to tylko pozory, bo już po południu na wschód od Torunia wraz z popołudniową konwekcją rozbuduje się na nową z całą siłą. Na linii zbieżności od Pomorza Gdańskiego i Żuław po południowy wschód będą powstawać silne burze z mocnymi uderzeniami wiatru, intensywnym deszczem i gradem. W nocy opady powinny zaniknąć. Najgroźniej ma być jednak w północnej części frontu. Pierwsze burze pojawiają się na Warmii i zachodzie Mazowsza.

Wczoraj upalnie było nie tylko w zachodnich województwach.

To jednak nie zakończy upału i wysokie temperatury będą trwały dalej. Podobnie z burzami. Najwyższe wskazania są możliwe za zachodzie kraju, gdzie model GFS przewiduje 33 – 34  stopnie na przełomie lipca i sierpnia. Trzeba jednak zaznaczyć, że przy zwiększonych ruchach konwekcyjnych może dochodzić do tworzenia się chmur, które mogą zmniejszyć popołudniowe wzrosty. Wkroczenie chłodnego frontu 2 sierpnia ma obniżyć temperaturę do bardziej komfortowych wartości, choć nadal w okolicach 25 stopni w dzień.

Obszar najbardziej zagrożony gwałtownymi burzami według modelu UM 4 km. Źródło: mapy.meteo.pl (ICM)
Prognoza modelu GFS przewiduje najwyższe temperatury we wtorek – nawet 34 stopnie na zachodzie.
markSytuacja obecnaFront, który przechodzi przez zachodnią Polskę w zetknięciu z rogrzanym i suchym powietrzem zaczął się rozpadać. Jednak to tylko pozory, bo już po południu na wschód od Torunia wraz z popołudniową konwekcją rozbuduje się na nową z całą siłą. Na linii zbieżności od Pomorza Gdańskiego i Żuław po południowy...Pogoda to nasz żywioł
1 563 razy otworzono stronę