W ostatnich dniach doszło do powstania ciekawej z punktu widzenia synoptycznego formacji, jednocześnie niebezpiecznej dla ludności. Mianowicie chodzi o Mediterranean tropical-like cyclones, w skrócie Medicanes, czyli w polskim języku formacje na Morzu Śródziemnym o cechach tropikalnego cyklonu. Formacje te nie są częste, występują kilka razy na dekadę.

Geneza ich powstawania jest nieco inna, od typowych tropikalnych cyklonów. Aby mógł powstać cyklon tropikalny temperatura wód powinna wynosić powyżej 26 stopni na głębokości minimum 50 metrów. Woda Morza Śródziemnego mimo że w warstwie wierzchniej przekracza tę wartość, to na większych głębokościach już nie. Dzieje się tak w wyniku wyraźniej zaznaczonej pory chłodnej w Europie. Do powstania tych nietypowych formacji najczęściej dochodzi jesienią, kiedy mamy dość ciepłe wody, a dodatkowo w grę wchodzi drugi element, który zwykle się nie pojawia w strefie tropikalnej. Chodzi o adwekcję zimnego powietrza, która zapewnia wzmocnioną konwekcję. Kolejnym kluczowym elementem są niskie uskoki wiatru w troposferze, typowe dla cyklonów subtropikalnych, pozwalające na „rozkręcenie” się formacji. Do tej sprzyjającej sytuacji doszło na Morzu Śródziemnym w ostatnich dniach.

Aby szerzej spojrzeć na genezę niedawno powstającego niżu należy spojrzeć na mapę synoptyczną sprzed kilku dni.

Mamy do czynienia z dość silnym wyżem na Atlantyku, powstałym w wyniku osiadania chłodnego powietrza. Sprowadziła je w rejony Morza Śródziemnego zatoka niżowa z Wysp Brytyjskich.

 

Doszło do powstania doliny geopotencjału,. W regionie Morza Tyrreńskiego uskoki wiatru osiągały niskie wartości. Sprzyjało to dalszemu rozwojowi niżu o cechach tropikalnych.

 

 

W kolejnych dniach następowało stopniowe pogłębianie się cyklonu. 16 listopada zaczął zwiększać się gradient. Niż otrzymał imię Numa, nadane 12 listopada. Układ powstał nad Wyspami Brytyjskimi, przesuwaał się ku Włochom. Model GFS oszacował prędkość wiatru 17 listopada, kiedy niż znajdował się między Grecją, a Włochami, na 35-40 kts. Więc można stwierdzić, że formacja miała moc typowego tropikalnego sztormu. Nie można wykluczyć wyższych szacunków prędkości wiatru, przy zastosowaniu modelu o większej rozdzielczości.

 

Poważne skutki niżu odczuła Grecja. Od kilku dni występowały tam wysokie sumy opadów deszczu. W regionie na zachód od Aten, w miastach Mandra, Nea Peramos i Megara doszło do powstawania powodzi błyskawicznej. Zginęło kilkanaście osób w wyniku wielkiej fali wody spływającej z gór. Powódź jest związana z efektem orograficznym, gdzie struktury burzowe przesuwały się z południa do Grecji w stronę gór. Modele o większej rozdzielczości prognozowały możliwość wystąpienia opadów w ciągu 48 godzin w wysokości kilkuset mimimetrów.

https://www.thestar.com/news/world/2017/11/16/deadly-floods-in-greece-a-biblical-disaster-as-residents-struggle-to-clean-up.html

 

Są spore rozbieżności dotyczące prognozy tego niewielkiego niżu. GFS i ECMWF prognozują jego przesunięcie na południowy zachód i słabnięcie układu. Inaczej sytuację prognozują modele o dokładniejszej siatce. ICON, HIRLAM czy ARPEGE. Przewidują one nasilenie się układu i uderzenie w wybrzeże Grecji. ARPEGE nawet prognozuje cyklon o sile prawie huraganu 1 kategorii. Numa miałaby dotrzeć do Grecji w nocy z soboty na niedzielę, następnie szybko wytracić na sile.

 

Dzisiejsze poranne wyliczenia:

GabrychCiekawostkiSytuacja obecnaZe świataGrecja,medicane,tropikalny cyklonW ostatnich dniach doszło do powstania ciekawej z punktu widzenia synoptycznego formacji, jednocześnie niebezpiecznej dla ludności. Mianowicie chodzi o Mediterranean tropical-like cyclones, w skrócie Medicanes, czyli w polskim języku formacje na Morzu Śródziemnym o cechach tropikalnego cyklonu. Formacje te nie są częste, występują kilka razy na dekadę. Geneza ich powstawania jest nieco inna,...Pogoda to nasz żywioł
1 571 razy otworzono stronę